Newsletter "Droga Serca"

Zobacz Archiwum Newslettera

nr 10 - grudzień 2012

  1. Odwieczny wybór - serce czy umysł?
  2. Bogactwo i obfitość - kurs internetowy
Odwieczny wybór - serce czy umysł?


        W różnych tradycjach i sferach kulturowych można spotkać się z konfliktem dualności, który dla własnego użytku nazywam konfliktem między sercem i umysłem. Jest to temat jak rzeka, ma wiele wątków i wiele znaczeń. Poczynając od religijnej czy duchowej wizji walki dobra ze złem, kończąc na indywidualnym wyborze między tym czego głęboko pragniesz a tym co uważasz, że powinieneś zrobić.

       Pisząc te słowa mam świadomość, że „wrzucam do jednego worka” rzeczy które są pozornie zupełnie różne, mają inny charakter i wagę. Ale Życie nie musi być skomplikowane, nie musimy do każdego rodzaju sytuacji wymyślać osobnego algorytmu i osobnych wyjaśnień. Dzieje się wręcz odwrotnie, w naszym życiu używamy bardzo ograniczonej ilości schematów. Psychologowie czy terapeuci wiedzą, że każdy człowiek ma swoje własne schematy zachowania, reagowania w różnych sytuacjach. Często można zauważyć metafory, historie, które znajdują się w podświadomości i są wzorcami według których układa się nasze życie i według których podejmujemy decyzje i dokonujemy wyborów. I czasem są to pojedyncze metafory czy wzorce, które mają wpływ na wszystkie aspekty naszego życia.

       Wzorce te i schematy znajdują się w podświadomości czyli nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Możemy zauważyć efekty ich działania, ale nie widzimy ich samych. Do mementu gdy nie zaczniemy się sobie przyglądać i obserwować uważnie własne zachowania i reakcje.

       Piszę o tym dlatego, że takich wzorców czy metafor mamy niewiele. Jest ich ograniczona ilość i przy pewnej dozie wytrwałości i uważności możemy je w sobie zauważyć i zrozumieć. I co za tym idzie, możemy mieć wpływ na transformację naszego życia.

       Każdy wzorzec może mieć wpływ na wiele pozornie niezwiązanych ze sobą sytuacji i zachowań. To znaczy jeden wzorzec może wpływać na tak różne sytuacje jak np. stosunek do szefa, zachowanie w sytuacji intymnej z osobą przeciwnej płci czy sposób w jaki robimy zakupy, wybieramy sposób spędzenia wolnego czasu albo styl prowadzenia samochodu. Każda głęboka zmiana takiego wzorca, schematu czy takiej metafory jest w stanie zmienić nasze życie. Dosłownie. Nie sugeruję, że jest to łatwe. Natomiast twierdzę, że każdy z nas ma możliwość dokonania głębokich zmian w swoim życiu poprzez samoobserwację, samoświadomość i intencję zmiany.

       A teraz wróćmy do tematu konfliktu między sercem i umysłem.

       Jest to jedna z takich bardzo ogólnych metafor, które są obecne w naszym życiu. W zasadzie są obecne w życiu każdego człowieka. Rozumiejąc głębię tej metafory, potencjał jej wpływu na każdy aspekt życia, możemy zdać sobie sprawę że dokonując jakieś zmiany w naszym sposobie używania rozwiązywania tego konfliktu, możemy dokonać przełomowych zmian w swoim życiu.

       Wróćmy teraz do konfliktu – serce – rozum. Oczywiście jest to metafora. Ale ma ona pewne ugruntowanie w naukach ezoterycznych czy w różnych metodach rozwoju osobistego. Otóż serce jest często uważane za bramę do naszej prawdziwej jaźni, do naszego prawdziwego ja, do świata w którym widzimy wzajemne połączenie wszystkich ludzi czy całego wszechświata. Serce jest miejscem, w którym mamy dostęp do bezwarunkowej miłości, do naszej boskości, także portalem poprzez który mamy dostęp do informacji na temat poprzednich żywotów oraz do naszej obecnej misji życiowej, do lekcji i zadań które czekają na nas w tym życiu.

       W zasadzie każdy chyba zdaje sobie sprawę, że wszystko co jest związane z sercem jest dla nas bardzo ważne i istotne. I nie chodzi tu o jakieś ludowe przekonania czy intuicyjne wrażenia. Sam język, którego każdy człowiek używa odzwierciedla tę ważności i istotność. Zwróć uwagę na takie wyrażenia jak „co leży ci na sercu?”, „pragnienia serca”, „od serca”, „serce mi nakazuje….” i wiele innych. Serce jako narząd w ciele człowieka ma niezwykle ważną rolę w fizjologii i funkcjonowaniu człowieka – między innymi umożliwia dostarczanie tlenu dl każdej komórki naszego ciała. Gdy praca serca zatrzyma się na kilka minut, mózg obumiera. Nawet na poziomie fizycznym widać pewną nadrzędność serca nad mózgiem.

       Teraz kilka słów o umyśle czy rozumie. Jestem nauczycielem tolteckim i dlatego też używać będę określenia umysł, które możemy rozumieć jako ego. W wielu nauczaniach duchowych umysł czy ego są źródłem naszego odosobnienia, separacji od innych ludzi, od Boga, od Wszechświata. W umyśle powstaje wrażenie naszej oddzielności od całego Świata, wrażenie naszej ważności lub naszej gorszości. Słowo egocentryczny oznacza, zdominowany przez własne zdanie, opinie czy interes, zwracający uwagę tylko lub głównie na siebie.

       W naukach tolteckich mówimy o umyśle jako miejscu, w którym gromadzimy wszystkie nasze przekonania, opinie na temat świata, siebie i innych ludzi. W umyśle trzymamy naszego osądy, nasze historie, wzorce i wartości. Na poprzedniej stronie pisałem o schematach i metaforach według których tworzymy nasze życie i według których podejmujemy decyzje. To jest też trzymane w naszym umyśle, przynajmniej wg tradycji tolteckich.

       Zostawmy teraz na boku te teoretyczne rozważania i wróćmy do życia codziennego. Każdy z nas znajduje się od czasu do czasu w sytuacji, w której musi podjąć decyzję, coś zrobić i przeżywa konflikt. Czasem jest to tego rodzaju konflikt –

„serce mówi mi jedną rzecz, a rozsądek mówi co innego."

„ chciałbym jedno, ale muszę zrobić coś innego."

„ pragnęłabym zrobić A, ale muszę zrobić B."

„ moją pierwszą reakcją było A, ale po przemyśleniu jednak zrobiłem B”

       Najczęściej jednak tego rodzaju konflikt odbywa się bez słów, czasem w ułamku sekundy. Pojawiają się jakieś dwie opcje i wybieramy jedną z nich. Nie musi to być opcja B, jak w powyższych przykładach. Zwróć uwagę, że są też sytuacje, w których można powiedzieć tak:

„ z pozoru wydawało się, że musiałem zrobić B, ale jednak wpadłem na pomysł, aby zrobić A.”

„ Rozsądek nakazywał mi B, ale ja jednak zdecydowałam się na A”

       Jednak w naszym języku /języku polskim/ bardziej naturalne wydają się wyrażenia z pierwszego zestawu przykładów, w którym „rozsądek” zdaje się często przeważać nad sercem czy intuicją.

       Przypominając sobie teraz co napisałem o ezoterycznym znaczeniu serca i umysłu /ego/, można uprościć sprawę i powiedzieć, że decyzje pochodzące z serca są związane z naszą głęboką prawdą, z naszym wyższym ja, z naszym przeznaczeniem, naszą bezwarunkową miłością. A decyzje pochodzące z umysłu są związane z naszym wychowaniem, z naszymi przekonaniami, z naszymi interakcjami społecznymi i ogólnymi społecznymi wierzeniami i oczekiwaniami.

       I będzie to prawdą, ale w sumie nie będzie to żadnym odkryciem, bo przecież każdy z nas to wie. Może nie dla każdego jest to takie oczywiste na pierwszy rzut oka, ale po zastanowieniu każdy się z tymi stwierdzeniami zgodzi.

       To co jest ważne, i z czego nie każdy zdaje sobie sprawę, to to, że ta metafora „serce czy rozum” jest obecna w każdym z nas w praktycznie każdej chwili.

       Dotyczy każdej sytuacji, każdej decyzji. Nasze wybory, nasze zachowanie jest w jakiś sposób uzależnione od naszej relacji na tą metaforę.


Zastosowanie we własnym życiu.


       Skupmy teraz uwagę na jednym aspekcie naszego życia – na podejmowaniu decyzji. Decyzje mogą być duże lub małe, ważne lub nieważne. Bez względu na to jak istotna jest decyzja, każdy z nas ma pewne schematy w ich podejmowaniu. Czasem mogą być różnice – np. między wyborami w życiu osobistym a wyborami w sprawach zawodowych i materialnych. Ale łatwo jest wychwycić pewne wzorce.


Możesz zadać sobie różne pytania.

       Czy podejmujesz decyzje z serca czy z umysłu, to znaczy - czy najpierw myślisz czego pragniesz, czy najpierw zastanawiasz się co powinno się zrobić?

A może kontrastujesz te rzeczy?

Od czego zaczynasz, co na ogół zwycięża?

A może starasz się równoważyć wpływ serca i umysłu?

Czy myśląc o tym czego chcesz skupiasz się na teraz, na potrzebie chwili, czy patrzysz z punktu widzenia długoterminowego?

Czy na podejmowanie decyzji mają wpływ emocje związane z konkretną sytuacją, w której jesteś czy nie? Wbrew pozorom emocje są związane z ego i decyzje podjęte pod wpływem emocji nie są wyborami serca. Zwróć uwagę na to, że pisząc emocje nie mam na myśli odczuć, czy przeczuć, tylko takie emocje jak strach, poczucie zniechęcenia, odrzucenia, gniew, poczucie wyższości, etc.

Czy w podobny sposób podejmujesz decyzje w sprawach materialnych i zawodowych oraz osobistych? Czy może widzisz jakieś różnice, różne strategie?

Czy decyzje podejmujesz od razu, czy czekasz z nimi?

Czy proces podejmowania decyzji jest intuicyjny, czy zbierasz jak najwięcej informacji i używasz ich do tego procesu? A może jest to coś pośredniego – łączysz intuicyjne rozwiązania z postępowaniem dyktowanym przez umysł? A może w różnych sytuacjach jest różnie? Jakie są Twoje strategie w tym aspekcie – decyzja od razu czy po zebraniu informacji?

Czy decyzje podejmujesz samodzielnie, czy w porozumieniu z kimś innym?

A może pozwalasz by inni podejmowali decyzje za ciebie?

Czasem brak decyzji też jest pewną decyzją.

       To są bardzo dobre pytania. Odpowiedź na nie zajmie Ci trochę czasu. Na niektóre może nie znajdziesz od razu odpowiedzi. Może będziesz musieć poobserwować siebie i swoje zachowanie.

       Ale warto to robić. Im więcej świadomości w obszarze, który dotychczas był domeną nieświadomości i automatyzmu, tym lepiej.

       Im więcej świadomości, tym więcej odpowiedzialności i autentyczności w Twoim życiu.



Jaki sens ma pisanie o tych rzeczach?

         Sens polega na tym, że aby dokonać zmiany w naszym życiu, dobrze jest wiedzieć w jakim miejscu teraz jesteśmy. Widzieć co chcemy zmienić.

       Oczywiście, zawsze jest taka możliwość, że jesteś całkowicie zadowolony z siebie, ze wszystkich aspektów swojego życia i nie widzisz żadnej przestrzeni do zmian lub rozwoju. Ale w takim przypadku pewnie nie czytałbyś tych słów.

       Nie wiem kim jesteś, jak wygląda twoje życie, jakie miałeś doświadczenia i co robisz. Ale wiem jedno – jest duże prawdopodobieństwo, że jesteś taką samą osoba jaką byłeś 20 lat temu. Załóżmy, że masz 40 lat. Czy naprawdę jesteś inny/inna niż wtedy gdy miałeś/aś 18 lat i kończyłeś szkołę średnią?

       Możliwe, że jesteś innym człowiekiem, że jakieś wydarzenia tak cię zmieniły, że nie poznają cie koledzy z liceum. Ale większość osób się nie zmienia, zachowują się podobnie, mają podobne zainteresowania, podejście do życia. Tylko wyglądają starzej albo przytyli. Ich energia się nie zmienia. Ich życie się nie zmienia. Pozostali takimi jakimi zostali sformowani w dzieciństwie i młodości. Oczywiście nie ma w tym nic złego. Ale jesteśmy przecież ludźmi. Możemy uczyć się i zmieniać przez całe życie. Tym bardziej, że świat jest inny niż 50 lat temu. Życie jest szybkie, świat się szybko zmienia a my musimy za tym wszystkim jakoś nadążać. Kiedyś było tak, że gdy człowiek skończył szkołę, szedł do pracy i miała taką samą pracę aż do śmierci. Teraz jest większe prawdopodobieństwo, że człowiek zmieni pracę, branżę, sposób pracy i relację z otoczeniem. Czyli musi się zmienić, bo inaczej będzie cierpiał i zamiast cieszyć się życiem i korzystać z niego, stanie się wiecznym malkontentem i krytykiem.


Czy łatwo jest zmienić życie poprzez wprowadzenie zmian do swojej metafory swoich wzorców?

       Oczywiście, że nie jest to łatwe. Ale może być bardzo ciekawe i satysfakcjonujące. Ważne jest aby zacząć od samo-obserwacji, od uważności w patrzeniu na siebie i swoje zachowania. Tak jakbyś patrzył na siebie z zewnątrz. To jest podstawa, pierwszy krok.

       Bo nie jest tak, że gdy chcemy mieć więcej obfitości czy polepszyć kontakty z ludźmi, to podejmujemy decyzję, wysyłamy medytację do nieba, i już jest gotowe.  Nie, życie jest bardziej skomplikowane niż historie z książek o samorozwoju.

       Aczkolwiek, nie przeczę, medytacje, intencje, modlitwy są ważne. Ale ważniejsze jest nasze podejście, nasza odpowiedzialność za dokonywanie zmian samego siebie. W każdej chwili, w każdym momencie.

       Obserwacja swoich wzorców jest początkiem procesu.

       I może to zrobić KAŻDY. 

       W wielu przypadkach samo zauważenie czegoś w naszym zachowaniu, jakiegoś wzorca, jest takim odkryciem, że samo zaobserwowanie dokonuje zmiany. Ale częściej jest tak, że po obserwacji trzeba zająć się zmianami wzorców.

       Gdy nie obserwujemy swojego życia, gdy nie zauważamy naszych wzorców i naszych schematów zachowania i reagowania, mamy mniejszą szansę na ich zmianę, na jakąkolwiek zmianę w naszym życiu.

       Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że upraszczam trochę całą sprawę. Jestem mało specyficzny. Piszę bardzo ogólnie. Wynika to z tego, że każdy z nas jest inny i nie uniwersalnych prawd które muszą mieć zastosowanie do każdego. Nie każdy musi się zmieniać w podobny sposób. To co jest proste i idealne dla jednej osoby, będzie trudnie i bez sensu dla kogoś innego. I odwrotnie. Praca z własną energią, z własnymi wzorcami jest zadaniem każdego z nas – indywidualnie.

       Staram się zwrócić twoją uwagę na pewne zasady, prawidłowości, ale czy je zastosować we własnym życiu i jak je zastosować– to jest zadanie dla ciebie.

       Pierwszą połowę tego artykułu poświęciłem konfliktowi między sercem i rozumem /umysłem/. Ta metafora jest dobrym punktem wyjścia w procesie odkrywania siebie, swoich wzorców i w pracy z ich zmianą. Ta metafora jest dobra, bo każdy może zauważyć jej działanie i efekty jej działania w swoim życiu.

       Pamiętaj jednak, aby zwracając uwagę na tę metaforę nie dokonywać ocen siebie i swoich wyborów. Bo nie jest tak, że wybory z serca są dobre, a działanie z umysłu jest złe. Prawda jest inna – wybory z serca są bardziej nieograniczone, a wybory podejmowane z umysłu są bardziej ograniczone. I nie jest to oceną. Nie są to ani dobre rzeczy ani złe. Bo możliwe przecież że akurat Ty potrzebujesz podejmować więcej decyzji i wyborów z umysłu.

       Tylko ty wiesz czego potrzebujesz.

       Możesz więc pokusić się aby po przeczytaniu tego artykułu zrobić coś dla siebie. Możesz spojrzeć nas siebie i zobaczyć coś, czego do tej pory nie zauważałeś. A gdy tak się stanie, będziesz miał większy wybór.

       A większy wybór oznacza więcej możliwości. Oznacza, że masz bogatsze życie i powoduje, że życie może być jeszcze bardziej szczęśliwe i satysfakcjonujące.


      Jeśli zainteresowała Cie tematyka tego artykułu, zapraszam do zapisania się na mój stworzony przez mnie internetowy kurs rozwoju osobistego z użyciem nauk tolteckich.

      Aby przeczytać więcej – kliknij TUTAJ.

 

 

 

 

 

Bogactwo i obfitość - kurs internetowy


W tym roku napisałem nowy kurs internetowy.  Nazywa się "Bogactwo i obfitość".  Kurs trwa 3 miesiące i kosztuje 129zł za każdy miesiąc. 

Jesli więc pracujesz teraz z własną obfitością lub wiesz, że jest taka potrzeba, serdecznie zapraszam na ten kurs.

Zobacz szczegóły:  kliknij TUTAJ

Jeśli chcesz otrzymywać za darmo nowe numery newslettera "Droga Serca"
na swój email - w dniu ich publikacji podaj imię i adres e-mail

   

 Zgadzam się z Polityką Prywatności